Witajcie!
Piszę posta z tableta. Właśnie uczę się do historii. Ostatnio bardzo czesto mnie nie ma i mam wiele zaległych sprawdzianów. Ten sprawdzian jest " na być albo nie być ". Czyli wacham się pomiędzy oceną dostateczną ( 3 ) ,a dobrą (4) .
Na szczęście o 15:30 jadę do mojej przyjaciółki, lecz tylko na 2 godziny...
Trochę się rozpisałam na początek, ale tak...
Dzisiejszym tematem są tzw. Sprawdziany Podsumowujące.
Na pewno wiele z was ma teraz taki okres w szkole, że pisze NIEZAPOWIEDZIANE sprawdziany z różnych przedmiotów. Te sprawdziany mają sprawdzić co umiecie z np. 6 klasy. Zazwyczaj wpływają one na ocenę końcową, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację.
Jestem pewna, że przynajmniej jedna osoba z pośród was spotkała się z czymś typu
" ej! Mogę od Ciebie ściągnąć? "
Teraz tak.
Jak sobie z tym poradzić.
Niezgadzajcie się!! Jeśli zrobicie te same błędy nauczyciel może wam nie uznać i oboje dostaniecie jedynki. Nie warto. Przeproś tą osobe i powiedz, że nie chcesz ryzykować.
Teraz takie małe podsumowanie
Uczcie się codziennie przez cały czerwiec, bo niewiadomo kiedy bedzie spradzian.
Mam nadzieje że pomogłam.
Napiszcie w komentarzach jak WY sobie z tym radzicie.
Papa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz